Artykuł: Trzy pytania do… Oliviera Quesnel'a (Rajd Nowej Zelandii 2010)Olivier Quesnel :zawarliśmy z Malcolmem Wilsonem, szefem zespołu Forda, umowę dżentelmeńską o tym, że nie będziemy celowo zmieniać kolejności na trasie tak, aby faworyzowanemu kierowcy oszczędzić odkurzania trasy. Poza tym, komisarze sportowi Rajdu Turcji dali do zrozumienia, że będą karać wszelkie posunięcia psujące wizerunek naszego sportu.
Rajd Turcji miał pasjonujący przebieg. Nie doszło do żadnych zagrywek strategicznych, przedtem już niemal zwyczajowych. Czy jest to dla Pana powód do zadowolenia?
„Ten rajd rzeczywiście rozegrany został w czystym duchu sportowym. Jestem przekonany, że właśnie tego pragną zespoły, kierowcy, media i oczywiście kibice. Wcześniej, w Rajdzie Jordanii, zespoły wykorzystały furtki w regulaminie do granic możliwości. Dlatego zawarliśmy z Malcolmem Wilsonem, szefem zespołu Forda, umowę dżentelmeńską o tym, że nie będziemy celowo zmieniać kolejności na trasie tak, aby faworyzowanemu kierowcy oszczędzić odkurzania trasy. Poza tym, komisarze sportowi Rajdu Turcji dali do zrozumienia, że będą karać wszelkie posunięcia psujące wizerunek naszego sportu. Dzięki temu wszyscy mieliśmy trzy dni pięknej, sportowej walki. Zobaczymy, jak będzie w Nowej Zelandii, gdzie typ nawierzchni jest taki, że kolejność na trasie może mieć znaczenie decydujące”.
Jak ocenia Pan pierwszą część sezonu w wykonaniu kierowców Citroëna?
„Sébastien Loeb jeździ na swoim zwykłym poziomie. Zdobył do tej pory 93 pkt na 100 możliwych. Często spotyka się z pytaniami, czy ustawiczne sukcesy go nie psują, nie odbierają motywacji. Otóż zapewniam, że jest on tak samo zdeterminowany, aby nadal wygrywać, jak kilka lat temu. Pragnie zostać Mistrzem Świata po raz siódmy z rzędu. Wyniki Daniego Sordo są bardziej zróżnicowane, mam jednak nadzieję, że zawodnik ten wyczerpał już swoją pulę pecha na ten sezon i że w następnych rundach jego wkład w osiągnięcia zespołu będzie taki, jak zwykle. Nie ukończenie Rajdu Turcji było przykładem prześladującego go ostatnio braku szczęścia. Wszyscy kierowcy z czołówki wypadli poza drogę w tym samym miejscu, ale on jako jedyny uszkodził przy tym samochód. Z każdym rajdem jesteśmy pod coraz większym wrażeniem szybkości i klasy młodego Sébastiena Ogier. Kierowca ten nie ma żadnych kompleksów wobec najlepszych. Obserwuje, słucha, uczy się i z każdą rundą robi postępy. Jest już niedaleko swojego pierwszego zwycięstwa. Cieszą mnie także coraz lepsze wyniki, jakie notuje Kimi Räikkönen, który zgrał się z zespołem i ostatnio zaliczył dwa bardzo dobre występy – w Jordanii i w Turcji. To na pewno doda mu pewności siebie w dalszej części sezonu”.
Wczoraj FIA ogłosiła kalendarz Rajdowych Mistrzostw Świata na sezon 2011. Co Pan o nim sądzi?
„Jest konsekwentny i ciekawy. Ma dobry rozkład geograficzny; rajdy odbywać się będą w krajach, które są ważnymi rynkami dla Citroëna. Cieszy nas powrót rajdów o wielkiej historii, jak Grecja i Argentyna oraz oczywiście fakt, że znowu w formacie WRC odbędzie się Rajd Francji. Zauważyliśmy też, że FIA zastrzega sobie prawo dodania do kalendarza czternastej rundy. Jeśli tak się stanie, będziemy mieli niespodziankę…”
Komentarze
Zaloguj się
Info
Najnowsze wieścizobacz węcej
Losowa galeriawięcej galerii