Rajdy samochodowe - WRC - IRC - RSMP - RPP - ERC - GSMP Szukaj:
Dlaczego warto się zarejestrować?   -   Kliknij i zarejestruj się!   -   Logowanie: Twój email: Hasło:   -   Zapomniałeś hasła?


Prezentacja Platinum

Testy Tomaszczyka

Winter Rally 2012

Testy Tomaszczyka

Testy Kajetanowicza i Szeji

Testy Kajetanowicza

Jänner Rally
Jednym zdaniem (zobacz więcej):

--- 80. Rajd Monte Carlo 2012 Meta: 1. Loeb 2. Sordo (+2.45.5) 3. P.Solberg (+3.14.2) 4. Hirvonen (+4.06.8) 5. Novikov (+6.03.4) 6. Delecour (+7.47.9) 7. Campana (+8.31.4) 8. Tanak (+10.34.6) 9. Prokop (+16.10.7) 10. Araujo (+16.16.6) --- 80. Rajd Monte Carlo 2012 Meta: 1. Loeb 2. Sordo (+2.45.5) 3. P.Solberg (+3.14.2) 4. Hirvonen (+4.06.8) 5. Novikov (+6.03.4) 6. Delecour (+7.47.9) 7. Campana (+8.31.4) 8. Tanak (+10.34.6) 9. Prokop (+16.10.7) 10. Araujo (+16.16.6) ---

Navigator: Rallynews home / Artykuły / Frycz: Nie planowałem powrotu w tym roku…
Artykuł: Frycz: Nie planowałem powrotu w tym roku…
2010-05-11 11:10:35, opublikował: Kozal Kuba

Frycz: Nie planowałem powrotu w tym roku…

Klucze: frycz, sebastian, subaru, impreza, mitsubishi, lancer,

Po frustrującym sezonie 2008, zakończonym dramatycznie wyglądającym pożarem na Rajdzie Karkonoskim wydawało się, że Sebastian Frycz na dobre stracił serce do rajdów. Ale ciągnie wilka do lasu. W tym sezonie kierowca ze Szczyrku powrócił na oesy i to w ładnym stylu.

Frycz: Nie planowałem powrotu w tym roku…

Czwarte miejsce w generalce, wygrana w N-ce… Chyba masz powody do zadowolenia z powrotu?
Z wyniku jestem zadowolony, ale ze swojej jazdy i z czasów już nie. Zbyt kwadratowo jechałem, jednak rok przerwy robi swoje.

Czego Ci brakuje? Prędkości? Pewności?
Tak naprawdę to wszystkiego. Nie miałem wyczucia samochodu. Nie mogłem robić z nim rzeczy które robiłem kiedyś. Teraz mi nie wychodziło. W szybkich zakrętach byłem zbyt wolny, w wolnych jeszcze bardziej. Rok nie siedziałem w rajdówce, brakuje mi testów.

Planujesz jakieś treningi przed kolejnymi rajdami?
Teraz jestem zgłoszony do Rajdu Lotos, ale niestety nie mam czasu na testy. A ostatni kontakt z rajdówką na szutrach miałem w 2008 roku. Więc ten start będzie tak trochę na hura – po prostu wsiadamy do auta i jedziemy.

A kolejne rajdy? Masz już plan na dalszy sezon?
Budżet mam już zapewniony na cały sezon, ale jak to z będzie wyglądało z testami i kolejnymi rajdami to nie wiem. To zależy czy mi coś nie wypadnie w pracy.

Czym zajmujesz się teraz, że pochłania Ci to tyle czasu?
Prowadzimy restaurację, którą wybudowaliśmy w zeszłym roku ale nie tylko. Jest też stacja benzynowa. Zajmuję się tym z bratem, ale on planuje w tym roku pełny sezon w rajdach enduro na motocyklu więc musimy tak dostosować swój kalendarz, żeby się jakoś uzupełniać. Ja już po dziesięciu latach ścigania się autem, mogę czasem jakiś rajd odpuścić (śmiech).

Czemu pauzowałeś przez rok? Brak budżetu?
Nie, z pieniędzmi nie było problemu. Prowadziliśmy rozmowy z Subaru, które było zainteresowane dalszą współpracą, pozostali sponsorzy także. Potrzebowałem tej przerwy. Żeby odpocząć, zająć się pracą, rodziną.

Rok wakacji wystarczył?
Jak widać tak (śmiech). Właściwie to nie planowałem dokładnie kiedy wrócę. To, że powrót nastąpił już w tym roku to zasługa Zbyszka Steca, który mnie do tego bardzo namawiał. To on załatwił większość sponsorów no i oczywiście auto.

A jak rodzina przyjęła twój powrót do rajdów?
Wolałem ich o to nie pytać nawet… (śmiech)

Ostatni sezon w Subaru musiał być dla Ciebie frustrujący…
W Subaru było różnie. Czasem jechało się fajnie i były wyniki, a czasem mieliśmy problemy. W 2008 roku dostaliśmy Imprezę N14, która była wtedy zupełnie nowym autem. Więc błądziliśmy po omacku, szukaliśmy różnych rozwiązań, czasem nieskutecznie, czasem popełnialiśmy błędy. Dla porównania Lancer Evo IX, nie ma żadnych tajemnic przed Zbyszkiem Stecem.

Jak wypada porównanie Lancera i Imprezy?
Auto którym jeżdżę w tym roku, w porównaniu z Imprezą z przed dwóch lat wydaje mi się lepsze we wszystkim. Przed sezonem testowaliśmy na jednym z oesów Rajdu Karkonoskiego. Przez mostek którego Imprezą nie dało się przejechać bez odjęcia, Lancerem przejeżdżałem gładko na pełnym gazie. Ale to nie jest takie proste porównanie, bo technika cały czas idzie naprzód. Wcale nie jest powiedziane, że w Evo IX z 2008 roku też by się dało zrobić to samo. A do tego widać, że nowa Impreza jest o wiele lepsza od tej z przed dwóch lat. Wystarczy popatrzeć na wyniki Kajtka.

Myślałeś o startach w rajdówce klasy Super 2000?
Tak, testowałem trochę Skodę. Ale takim autem nie da się pojechać szybko bez testów. I to wielu testów. Dlatego celowo wybrałem N-kę. Myślę, że w takim aucie szybciej się odnajdę i szybciej się przyzwyczaję. W Mitsubishi dawniej bardzo dobrze się czułem i teraz też mi się fajnie nim jeździ.

Kiedyś startując starą Evo V-ką wygrywałeś z rywalami w nowszym sprzęcie. Dzisiaj taka sytuacja jest możliwa, czy sprzęt stał się ważniejszy?
To nie sprzęt. W tamtym czasie miałem starą Evo V-kę, ale miałem też treningowego Lancera, którym robiłem po 120 tys. km rocznie. Jeździłem po Salmopolu i za każdym razem wyjeżdżałem cały bak - na slickach albo na kolcach. Teraz mam Imprezę i przejechałem nią przez dwa lata jakieś 70 tysięcy. Testy mają znaczenie. Jak najwięcej przejechanych kilometrów.

Gdybyś miał dzisiaj ocenić swoją karierę, zmienił być coś w tych dziesięciu latach?
Myślę, że tak. Z dzisiejszej perspektywy patrząc myślę, że niepotrzebne były starty we Fiacie. Wtedy przejście z N-ki do Super 1600, do dużego zespołu wydawało się dobrym posunięciem, ale okazało się, że w tym aucie utknąłem, straciłem impet. I tak już zostało na długo. Trzeba było zostać w N-ce w którą byłem wtedy wjeżdżony.

A nie przejść do jakiegoś WRC?
Zabrakło wtedy takiej możliwości, może szkoda. Ale te auta wcześniej czy później zostały by zakazane, więc myślę, że grupa N była wtedy lepszym rozwiązaniem. Wiadomo było, że bez aut WRC to będzie najwyższa klasa i trzeba było jeździć dalej w N4.

Zdecydowałbyś się na taki krok jak Michał Bębenek, który przesiadł się do niższej klasy?
Nie wiem. Michał chyba bardzo chciał jeździć. Ale też myślę, że chciał coś zmienić. Lancer grupy N to trochę nudne auto. Ja nie byłem postawiony w takiej sytuacji. Miałem budżet na N4 więc nie musiałem podejmować takich decyzji.

Jak zmieniły się rajdy, przez lata Twoich startów?
Mam teraz wrażenie, że na gorsze. Podejście organizatorów do zawodników jest takie, że czasami ręce opadają. Myślę, że przydało by im się trochę lekcji od Czechów, czy Słowaków, bo tam jest zupełnie inna atmosfera.

A kwestia bezpieczeństwa?
W czasie jazdy nie zastanawiam się nad tym. Ale też mam zastrzeżenia, szczególnie po Rajdzie Karkonoskim dwa lata temu. Kiedy auto się zapaliło, czekaliśmy kilka minut na straż pożarną. Nie wiem, może rzeczywiście szybciej się nie dało, ale kiedy auto się pali to te minuty trwają bardzo długo.

A co sądzisz o nowym przepisie, zakazującym grzania opon na dojazdówkach?
Skoro jest taki przepis, to powinniśmy go przestrzegać. Ale to utrudnia nam bardzo jazdę. Elmot mogłem zakończyć już na pierwszym zakręcie, bo na nie rozgrzanych oponach miałem od razu grubą sytuację.

Masz na koncie kilka tytułów. Co uważasz za swój największy sukces?
Chyba ten pierwszy sezon w N-ce. To było najfajniejsze, kiedy pokazałem się jako debiutant, tak mocnej stawce. Wtedy naprawdę była ostra rywalizacja w klasie, rywale byli bardzo mocni. Ten czas wspominam najlepiej.

rozmawiał: Kuzba Kozal


 

> Powrót


 Podoba się? Dodaj do:
  • śledzik
  • blip
Komentarze
2010-05-17 16:20:36 - ingvar
super ze wrocil, zawsze mu kibicowalem - Frycz ognia ! moze jeszcze bedzie jakas zmiana decyzji co do Polskiego ?
Zaloguj się
Twój email:


Hasło:




Zapomniałeś hasła?
Kliknij to przyślemy je na Twój adres email.


Nie masz jeszcze konta?
Kliknij i zarejestruj się.
Najnowsze wieścizobacz węcej
Losowa galeriawięcej galerii
- Rajdy samochodowe - Społeczność - Forum - Artykuły - Kalendarium - Fotogalerie - Zdjęcia użytkowników - Video - Typowanie - Kontakt -
© 2009 rallynews.pl - Warunki użytkowania serwisu - created by insidedreams.pl